na następną książkę. Wszystkie kiełkuje na razie i tworzę zarys historii. Też będzie o życiu i o chorobie. Znalazłem stare dzienniki z lat 98-2003. Szkoła podstawowa i połówka szkoły średniej. Pierwsze picie, pierwsza trwa i pierwsze zibeny. Jest co opowiadać, trzeba tylko ładnie ubrać w słowa i przypomnieć sobie kilka rzeczy. Nie będzie już takich smutów jak w "Życiu Pozapsychotropowym"
Będzie tragicznie, ale weselej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz