Jak wyżej. Kompletna niemoc. W pracy robię dobrą minę do złej gry. Uśmiech przede wszystkim. Być miłym, choć ciężko mi to przychodzi. Wolę siebie jako wrednego skurwysyna. Perfekcyjnie potrafię się maskować, lata praktyki zrobiły swoje.
Myślałem, że po depresji znowu skosztuję życia i odnowię kontakty z tymi, których olałem podczas choroby. Kończą mi się wymówki. Facebook na niewidocznym. Domofon wyciszony. Nikt nie puka, nikt nie dzwoni. Wygodnie tak. Nie potrzebuję!
Premiera książki 11.01.2019
Nie cieszę się. Boję się.
Out!
"Życie pozapsychotropowe" fanpage
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz