sobota, 24 listopada 2018

Bliskie spotkania

Przed chwilą przeglądałem moje stare notatki i wpisy, które z takich czy innych powodów nie znalazły się finalnie w mojej książce. Chciałbym nawiązać do jednego, bo dziś, zupełnie przypadkowo, spotkałem bohaterkę jednego z takich wpisów - dla przykładu nazwijmy ją Martą.
Marta była/jest pracownikiem banku, w którym swego czasu zakładałem konto. Nie podobała mi się zupełnie, była brzydka i miała iksowate nogi, ale jednak coś mnie do niej ciągnęło. Podczas jednego ze spotkań upiła się strasznie. Siedzieliśmy u mnie i oglądaliśmy Crittersów. Marta pociągnęła solidny łyk piwa i powiedziała coś w stylu:
- Jak dostanę awans na kierownika to zrobię sobie cycki.
I byłbym zapomniał o tym wszystkim, gdyby nie to, że dziś zauważyłem ją przy regale ze słodyczami w Biedronce. Była z jakimś facetem, wyższym od niej o głowę.
Coś mi w niej nie pasowało i nie wiedziałem co. Wtedy zaczęła się głupio śmiać, taki rechot żaby pomieszanej z kaszlakiem, dokładnie tak samo się śmiała podczas tripa z Crittersami i wtedy już wiedziałem. "Cycki. Zrobiła sobie cycki!".
Podszedłem do niej się przywitać.
- Hej. Widzę, że jednak dostałaś ten awans.
- O, hej. Jaki awans?
- Mówiłaś, że jak awansujesz na kierownika, to zrobisz sobie cycki.
Mina jej i tego faceta - bezcenna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz