O chorobie afektywnej dwubiegunowej, depresji, borderline, oraz o tym, jak męczyłem się z napisaniem książki.
czwartek, 11 października 2018
Teksty promocyjne
Najgorsza rzecz, która może przytrafić się komuś, kto pisze. Czas w sumie nie naglił, bo miałem go w zapasie, ale chciałem mieć to jak najszybciej za sobą. Nie jestem zadowolony z tego, co napisałem. Nie chciałem znowu przez to przechodzić, przypominać nieodległe czasy, które zaprowadziły mnie na same dno. Jestem już zdrowy, a przynajmniej za takiego się uważam. Nie ma Kaśki, nie ma dragów i tego całego syfu, którym żyłem. Brak iskry zapalnej. Jest dobrze.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Powodzenia
OdpowiedzUsuń