poniedziałek, 31 grudnia 2018

11 dni do premiery. Staram się nie myśleć i zagrywam swoje lęki przed konsolą. Będzie jak będzie. Znam wartość swojej książki i wiem, że nie jest najgorsza. Już któryś raz z rzędu dostaję info, że to dobry materiał na film. Dlatego piszę scenariusz. Próbuję. 

A dziś?
Cola już się mrozi w lodówce.
Alkoholem gardzę.

U Kaśki światło zgaszone. Nie ma jej pewnie. Krzyżyk na drogę i drogowskaz w dupę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz