sobota, 15 grudnia 2018

Zmusiłem się, aby wyjść na zewnątrz i zrobić cokolwiek ze sobą, byle nie siedzieć w domu i nie narzekać, jak bardzo bolą mnie plecy od grania. Udało mi się usiąść do scenariusza i przepisać kilak stron do zeszytu. Zostały mi tylko dwie, może trzy kartki i zaczynam właściwą historię.

Nie wiem, jak mam się za nią zabrać. Poczekam, jestem cierpliwy.

Premiera książki już niedługo. Boję się.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz